Jaką ochronę przed hałasem musi zapewnić pracodawca i które nauszniki wybrać
Kwestię ochrony przed hałasem w miejscu pracy traktuje się zwykle po macoszemu, bo w przeciwieństwie do ran i kontuzji, uszkodzeń słuchu nie widać na pierwszy rzut oka, a czasem rozwijają się na przestrzeni miesięcy lub lat. Co mówią o tym przepisy i jakie narzędzia ma pracodawca, by zapewnić pracownikowi ochronę przed hałasem?
W skrócie nasi eksperci poruszają w poniższym tekście następujące kwestie:
- Hałas to nie tylko głośne dźwięki — pracodawca musi chronić pracowników również przed infradźwiękami i ultradźwiękami.
- Przepisy określają konkretne limity — obowiązek zapewnienia ochrony słuchu powstaje przy przekroczeniu 85 dB (dla 8-godzinnego dnia pracy), a dla kobiet w ciąży już przy 65 dB.
- Nauszniki czy zatyczki — dobór ma znaczenie — zatyczki sprawdzają się przy krótkotrwałym narażeniu lub w ciasnych przestrzeniach.
- Ochrona musi być dopasowana indywidualnie — nauszniki muszą odpowiadać cechom fizycznym i warunkom pracy konkretnej osoby.
- Oznakowanie stref hałasu to obowiązek — miejsca, gdzie poziom dźwięku przekracza 85 dB, muszą być wyraźnie oznaczone.
Hałas w miejscu pracy. Czy zawsze głośny?
Może się wydawać oczywiste, że hałasy to głośne dźwięki – huk maszyn czy jazgot wierteł. Tymczasem pracodawca musi zapewnić pracownikowi ochronę przed hałasem nawet wtedy, gdy pozornie jest… cicho.
Mowa tu o tzw. infradźwiękach (do 20 Hz) z turbin wiatrowych czy samolotowych, a także ultradźwiękach (powyżej 20 tys. Hz) znanych np. z działania sonarów czy USG. Jak czytamy na łamach pisma Medycyna Pracy:
“Hałas ultradźwiękowy może być przyczyną uczucia ucisku w głowie, dyskomfortu i napięcia układu nerwowego, senności, rozdrażnienia lub problemów z koncentracją. Ekspozycja na hałas ultradźwiękowy może mieć również szkodliwe następstwa w narządzie słuchu, np. powodować ubytki słuchu, a także być przyczyną bólu głowy i nudności.”
Trzeba więc na początek wyjaśnić, że nawet, jeśli w zakładzie nie ma głośnych maszyn, to pracodawca może mieć obowiązek zapewni pracownikom, gościom czy klientom ochronę słuchu.

Przy jakim poziomie hałasu trzeba stosować ochronę słuchu?

Państwowa Inspekcja Pracy podaje, że pracodawca musi zapewnić ochronę uszu, jeśli hałas przekracza:
- 85 dB – w odniesieniu do 8-godzinnego dobowego wymiaru czasu pracy,
- 115 dB – maksymalny poziom dźwięku, oznaczany A,
- 135 dB – szczytowy poziom dźwięku, oznaczany C.
- Dla kobiet w ciąży dopuszczalne natężenie hałasu to 65 dB
Jednocześnie PIP uczula, że:
“miara hałasu (tj. poziom ciśnienia akustycznego) jest funkcją logarytmiczną. Znaczy to, że mówiąc o dwukrotnym przekroczeniu hałasu nie mamy na myśli 170 dB, ale już 88 dB! Dziesięciokrotne przekroczenie hałasu wynosi 95 dB.”
Przepisy mówią o konieczności zapewnienia wyciszenia procesów czy miejsca pracy, jednak to nie zawsze jest możliwe. Dlatego w wielu przypadkach najskuteczniejszą ochronę stanowią nauszniki.
Co ważne, przepisy precyzują, że pracodawca ma obowiązek zapewnić taką ochronę słuchu, która jest dobrana do “cech indywidualnych pracowników”. Nie można więc oferować pracownikowi zbyt małych czy zbyt dużych słuchawek (najprostszym obecnie rozwiązaniem problemów z dobraniem nauszników, rękawic czy butów jest wydzielanie ich za pomocą automatu vendingowego BHP).
Zatyczki do uszu a nauszniki
Największą ochronę przed hałasem dają nauszniki. Wiele modeli można złożyć czy wygodnie powiesić, przez co są bardzo praktyczne niezależnie od miejsca pracy. Trudniej je zgubić, niż małe zatyczki do uszu. Mają jednak również pewne ograniczenia:
- W małym zakładzie pracy może być trudno zapewnić każdemu nauszniki w odpowiednim rozmiarze.
- Nie zawsze uniform służbowy koreluje z typowo przemysłowym designem nauszników.
- Niektóre modele mogą być za ciężkie.
Zatyczki są natomiast doskonałym rozwiązaniem problemu tymczasowego hałasu — już za kilkadziesiąt groszy za parę można zapewnić indywidualny środek ochrony słuchu gościom czy pracownikom, którzy nie przebywają w strefie hałasu na co dzień.
Poza tym nauszniki są dość duże; zatyczki do uszu są więc świetne dla pracownika, który musi szybko się poruszać w miejscu o ograniczonej powierzchni.
Istnieją też zatyczki na sznurku, które trudniej jest zgubić, a także automaty z zatyczkami, które ułatwiają dystrybucję w dużych zakładach pracy.
Nauszniki BHP — przegląd rozwiązań
Nie wystarczy wybrać jakiekolwiek nauszniki; na rynku jest sporo rozwiązań przeznaczonych do typowych wyzwań placu budowy, klubu czy zakładu:
- Żółte nauszniki na kabłąku, które dobrze widać przy zapyleniu czy w półmroku — tłumią do 27 dB
- Ochronnik słuchu podczepiany do kasku ochronnego, z wygłuszeniem do 34 dB – odpowiedni na plac budowy, w uniwersalnym rozmiarze
- Miękkie, kolorowe nauszniki przeciwhałasowe świetnie sprawdzają się w branży eventowej czy nawet w przypadku dzieci.
Jak widać, jedna para nauszników może nie wystarczyć, by zapewnić ciszę w różnorodnym środowisku pracy.
Oznakowanie stref, w których występuje hałas
W praktyce BHP samo zapewnienie środków ochrony słuchu to za mało — kluczowe jest czytelne oznakowanie miejsc, w których poziom hałasu przekracza dopuszczalne normy.

W takich miejscach stosuje się:
- niebieskie znaki nakazu z symbolem ochronników słuchu,
- często uzupełnione o informacje tekstowe, np. „Nakaz stosowania ochrony słuchu”.
- Dodatkowe oznaczenia uwzględniające specyfikę danego miejsca (np. kierunek, z którego słyszalny jest hałas).
Z perspektywy codziennej organizacji pracy dobrze oznakowana strefa hałasu to realne wsparcie dla pracowników i osób postronnych — szczególnie w halach produkcyjnych, warsztatach czy magazynach, gdzie poziom dźwięku może zmieniać się dynamicznie.
Źródła:
- Kozłowski, Emil, Młyński Rafał. „Tłumienie hałasu ultradźwiękowego w zakresie częstotliwości 10–16 kHz przez wkładki przeciwhałasowe.” Medycyna Pracy 69, nr 4 (2018): 395–402., Warszawa
